Close

Sesje u coachownicy

3 sesja pająka Anastazego

– Co dobrego, Anastazy? – zapytałam, przyglądając się mojemu klientowi. Od ostatniego naszego spotkania przytył, stał się bardziej pewny siebie. – Nigdy nie myślałem, że łapanie owadów jest tak proste – relacjonował Anastazy. – Zastosowałem się do rad sąsiada i codziennie mam w sieci świeżą muszkę, albo komara, raz nawet Czytaj dalej

Druga sesja pająka Anastazego

Wszedł ze spuszczoną głową. W łapce niósł zawiniątko. Ciężko opadł na krzesło. – Jak ci idzie, Anastazy?- zagadnęłam. – Ech – westchnął. Po czym długo myślał. Umiejętność zachowania ciszy to potężny oręż coacha, więc milczałam, aż mój klient odezwał się. – Na początku szło jak z płatka. Od ciebie natychmiast Czytaj dalej

Pająk u coachaownicy

Co Ty robisz?  - pytają znajomi. - Jestem coachem. - Czym?? – a co to? I w tym momencie zaczyna się problem. Jak wytłumaczyć coś, co trzeba poczuć? To tak jakby w słowach ująć zmysły i emocje. Wychodzi blado. Tak jak czarnobiałe zdjęcie kwiecistej łąki, bo przecież coaching ma wiele Czytaj dalej